Gaijinem być

Nie będę już pisać po kolei co robiłam każdego dnia, bo muszę się przyznać że następne dni w Tokio walczyłam z bezsennością i spałam do popołudnia, późnego popołudnia. Jest mi wstyd, bo zmarnowałam kilka dni. Budziłam się późno i do tego byłam zmęczona! Więc zwiedziałam okolice, chodziłam przy porcie, robiłam zdjęcia..
 

Czytaj dalej

Reklamy

Zagubiona

Tamtej nocy nie zasnęłam. Ale dzięki temu mogłam porozmawiać z rodziną (z powodu różnicy czasu często mamy z tym problem) i na spokojnie się spakować, bo miałam zmienić zakwaterowanie. Miałam dostać się do mieszkania dwóch pracujących Japończyków, znajdujących się w innej dzielnicy oddalonej o 40 minut jazdy metrem. Z racji tego, że do pracy wychodzą przed 8 rano z hotelu wyszłam już o 6 i … zamurowało mnie.
Czytaj dalej