Wyspa Psów

Marzyłam o lecie, a lato uciekało. I to w Madrycie! W wolnych chwilach sprawdzałam połączenia lotnicze, aż pewnego dnia natrafiłam na okazję. Gran Canaria. 50 euro w dwie strony. „Lecimy?” Spytałam Kuby, a on obojętnie się zgodził Czyżby mi nie wierzył? Często mówię mu o promocjach lotniczych do przeróżnych części świata. Tym razem na samych słowach się nie skończyło, a ja zaraz po kupnie biletów byłam już na wyspie (co prawda w wyobraźni).

Czytaj dalej

Reklamy