El Día de Reyes Magos

Felices Reyes! Takie życzenia składamy sobie 6 stycznia w Hiszpanii. Jednym z najważniejszych dni podczas obchodzenia hiszpańskich Świąt Bożego Narodzenia jest el día de Reyes Magos (Dzień Trzech Króli). Jest to dzień długo wyczekiwany przez dzieci, które wcześniej piszą do Królów listy z prośbą o wymarzone prezenty (widzieliśmy miejsce na kartki nawet przy sklepie mięsnym!).

Czytaj dalej

Makaron z piachem

Witamy w drugim poście na temat Gran Canarii (pierwszy tu). Już wiemy, że Wyspy Kanaryjskie są miejscem pełnym zdradliwej etymologii. Dodam, że stanowią one część Makaronezji. Makaronezja powinna być czymś zbudowanym z makaronu, prawda? Albo przynajmniej zamieszkanym przez włoskie babcie gotujące go stale w wielkich garach tuż obok jeszcze większych garów z sosem pomidorowym? Tymczasem to kolejna językowa pułapka. Makárōn nêsoi oznacza po grecku „Wyspy Szczęśliwych” (serdeczne pozdrowienia dla naszej ulubionej Greczynki Evi S). Chciałbym każdego dnia zajadać się makaronem, który sprawia że życie staje się szczęśliwe : ) tymczasem czuliśmy się prawdziwymi szczęśliwcami podczas naszego pobytu na Gran Canarii.

Czytaj dalej

Guandong – tam, gdzie chowało się przed nami słońce

W Shenzhen trochę się zestresowaliśmy. Na początku Jowita miała niefajną przygodę w toalecie. Chińczycy prawdopodobnie nie wygraliby złotego medalu w zawodach w zorganizowanym czekaniu w kolejce, ale trzeba im przyznać, że nawet po kilku tygodniach w państwie środka potrafili nas zaskoczyć. Pani, której na pewno bardzo się śpieszyło, energicznie jak młoda kangurzyca wskoczyła przed Jowitą do toalety. Moja żona po krótkiej walce na polskie i chińskie okrzyki dała się pokonać, pozostał jednak uraz psychiczny.

Czytaj dalej