El Día de Reyes Magos

Felices Reyes! Takie życzenia składamy sobie 6 stycznia w Hiszpanii. Jednym z najważniejszych dni podczas obchodzenia hiszpańskich Świąt Bożego Narodzenia jest el día de Reyes Magos (Dzień Trzech Króli). Jest to dzień długo wyczekiwany przez dzieci, które wcześniej piszą do Królów listy z prośbą o wymarzone prezenty (widzieliśmy miejsce na kartki nawet przy sklepie mięsnym!).

Trzej Królowie przynoszą grzecznym dzieciom upominki a tym niegrzecznym węgiel (ale ponieważ Hiszpanie bardzo kochają swoje dzieci zamiast węgla dają im barwiony na czarno cukier). Kiedyś tylko Królowie przynosili maluchom prezenty, dziś przez mocny wpływ innych kultur dostają je również od Papá Noel (Świętego Mikołaja).

W wielu miejscach organizowane są parady z Trzema Królami – Cabalgata de Reyes Magos, w których udział biorą aktorzy przebrani w historyczne stroje rzucający dzieciom cukierki. Madrycka parada jest do prawdy spektakularna. Początkowo myśleliśmy, że odbywa się 6 stycznia, ale dowiedzieliśmy się, że odbywa się 5 wieczorem a dzieci następnego dnia rano znajdują zostawione przez nich prezenty.

Staraliśmy zobaczyć co nieco z widowiska ale niestety było to bardzo trudne. Pomimo, iż dotarliśmy na miejsce 15 minut wcześniej tłum był przeogromny. Wiele rodziców przyniosło ze sobą drabiny, na których ustawiali swoje dzieci. Inni byli żywymi drabinami dla swych pociech. Słyszeliśmy wiele zabawnych rozmów dzieci z rodzicami np. „Gdzie oni są, nie mogę się doczekać!” (córka) „Uwierz mi, nie mogę się ich doczekać bardziej niż ty” (tata, trzymający ową córeczkę na plecach).

Udało nam się zobaczyć ludzi przebranych za pingwiny (dzieci wokół nas znały ich imiona, więc widocznie były z jakiejś bajki), pojazd, który nazywał się „muzyka recyclingu” (świetny pomysł, instrumenty zrobione ze śmieci!), wielką lalkę poruszającą ciałem, tancerkę przywiązaną do latających balonów (była w powietrzu!). Na koniec zobaczyliśmy dwóch z trzech króli, znajdowali się w karetach. Niestety nie udało nam się złapać cukierków – staliśmy po złej stronie drogi : (

Źródło: Rtve.es

Kolejna tradycja związana z Dniem Trzech Króli powiązana jest z ciastem Roscón. Trochę oszukaliśmy, bo zjedliśmy je wcześniej, kiedy nasi rodzice odwiedzili nas w Madrycie podczas Świąt. Znajomy powiedział nam, że ciasto zawiera w sobie małą figurkę (w naszym był król) i ziarnko fasoli. Dlaczego? Jeśli znajdziesz figurkę w swoim kawałku ciasta zostajesz królem wieczoru (i wkładasz na głowę papierową koronę dołączoną do ciasta). Jeśli znajdziesz fasolkę musisz zapłacić za ciasto. Nie wiem jak to się stało, ale te dwie niespodzianki czekały na nas do ostatniego momentu. Mój tata został królem a ja znalazłem fasolę.

Wciąż czekamy na nasz prezent od Trzech Króli. Nawet jeśli przyniosą nam węgiel to będziemy się cieszyć, mielibyśmy czym ogrzać dom po powrocie do Polski.

Reklamy

14 thoughts on “El Día de Reyes Magos

  1. Ten węgiel się je 🙂 I jest całkiem dobry hehe, więc nie ma mowy o ogrzewaniu. Dobry artykuł, mi jeszcze z tym świętem kojarzą się przepyszne polvorron’y. Saludos, Darek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s