6 Rewelacyjnych Koreańskich Potraw

Przed przyjazdem do Południowej Korei nie wiedziałam wiele o tym kraju, tym bardziej nie wiedziałam o jego kuchni (Raz dwóch Koreańczyków przygotowało dla mnie i Jakuba kolację, ale użyli głównie polskich składników więc nie wiem czy to się liczy). Przed Koreą Południową byłam w Japonii, wszystko wydawało mi się tam doskonałe. Powiedziałam sobie „Lecę do Korei Południowej ale pewnie jedzenie nie będzie tak dobre jak w Japonii”. Byłam w wielkim błędzie! Nie jestem weganką ale w Japonii jadłam dużo warzyw (czasem ryby) nawet mi się to podobało ale wiedziałam, że gdzieś głęboko tęsknię za mięsem. Później wylądowałam na lotnisku Seoul Incheon.

Kimchi

Moim ostatnim przystankiem w Japonii była Osaka. Spotkałam tam Amerykankę, Lauren. Była nauczycielką angielskiego w Seulu. Była to świetna okazja dla mnie do porozmawiania z nią o Południowej Korei. Powiedziała mi tak „W Korei Płd. Kimchi jest wszędzie, idziesz ulicą i czujesz ZAPACH kimchi, czasem wchodzisz do metra i znów czujesz kimchi.” Rozbawiło mnie to bardzo, wydawało się śmieszne i nieprawdziwe. Oh, jeszcze wtedy nie wiedziałam, że mówiła prawdę. Kimchi było pierwszym posiłkiem jakim jadłam w Korei Płd. Od tamtego momentu czułam je w wielu miejscach. Kimchi to narodowe danie Korei, z wieloma odmianami. Dwie najpopularniejsze to kimchi z kapusty (paechu) oraz kimchi z rzodkwi (mu). Proces przygotowywania kimchi zawiera w sobie fermentacje dlatego smak jest kwaśny (coś jak nasza kapusta kiszona :D)

Kimchi używane jest najczęściej jako przystawka, ale jest wiele różnych rodzajów. Potrawka z kimchi, zupa z kimchi, smażone kimchi z ryżem i wiele innych. Kimchi ma naprawdę niesamowity smak. Specyficzny ale jednocześnie bardzo smaczny. Uwaga! Czasem może być bardzo ostre, być może to jeden z powodów dla których tak bardzo je lubie. BTW czy widzieliście TO wideo z Koreańskiego serialu? Dlaczego ta kobieta rzuciła kimchi w tego faceta? Takie marnotractwo! Gdybym była nim, zjadłabym te kimchi.

IMG_7644IMG_7645

Barbecue

I oto ja będąc po długim deficycie mięsa zostałam zaproszona na barbecue (po koreańsku Gogigui). Ooo tak! Najlepsza rzecz w koreańskim BBQ to fakt, że robi się je samemu (DIY-Do it yourself). Taka frajda! Bierze się kawałek mięsa i kładzie na grillu. Czekając je się przystawki (kimchi, sałatki, rzodkiew, zielone papryczki I wiele innych, w zależności od sezonu). Można porozmawiać, obrócić mięsko, wypić soju (taka jakby koreańska wódka) albo makgeolli (ryżowe wino) i gdy mięso już będzie gotowe można je brać z palnika metalowymi pałeczkami (tak, w Korei mają metalowe pałeczki!!)

Nasz koreański znajomy pokazał nam ciekawy sposób jedzenia BBQ. Bierze się sałatkę lub liść sezamu, wkłada mięso do środka i zawija (możecie to zobaczyć w TYM filmiku, chociaż bawiłam się trochę ostrością). Jeżeli chcemy więcej wołamy kelnera, który z chęcią odbierze następne zamówienie (może większy kawałek mięsa tym razem?). Do zamówienia jest wiele rodzajów mięsa. Nasz numer jeden to BULGOGI. Radzimy spróbować również Samgyeopsal i Galbi. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że w Południowej Korei nie płaci się za przystawki! Chcesz więcej ryżu? Powiedz kelnerowi, przyniesie więcej za darmo.

Street Food

Znacie te uczucie gdy nagle czujecie się głodni? Rozglądacie się za miejscem, gdzie moglibyście coś zjeść i zauważacie budkę z jedzeniem. Nawet jeśli zawahaliście się przez chwilę podchodzicie bliżej. Nie przejmujecie się konsekwencjami. Hotteok patrzy na ciebie, czujesz, że jest dobry. Musisz spróbować tego Hotteoka. Nie wiesz co to jest Hotteok? Spróbuj, smakuje jak naleśnik..i to jest naleśnik. Bardzo dobry naleśnik. Jeśli będziecie kiedyś w Korei – musicie spróbować ulicznych przysmaków, jest ich tak wiele.

Beondegi

Beondegi to gotowane larwy jedwabnika. Tak. Larwy jedwabnika. Więc dlaczego je zjedliśmy? Tak naprawdę to tylko ja je spróbowałam. Było to w Busanie, byłam razem z Kubą, moim bratem Norbertem i Kyubinem, koreańskim znajomym. Szliśmy ulicą gdy w pewnym momencie poczuliśmy bardzo dziwny zapach. Postanowiłam spróbować beondegi i tylko ja się na to odważyłam (chyba chciałam coś udowodnić, ale tak naprawdę to nic nie udowadnia :D) Było jadalne i nawet trochę smaczne, ale zapach był okropny. Mimo wszystko polecam spróbować 🙂 Zawiera dużo białka, więc jest zdrowe! Sprzedają je w plastikowych kubeczkach, można zapytać tylko o jeden kawałek i nic za to nie policzą.

IMG_8581

Gimbap

Oh Gimbap! Ty świetny Gimbapie! Uratowałeś nas wiele razy w te zimne dni. Można powiedzieć, że gimbap to koreańska wersja sushi. Składniki mogą być takie same, np. ryba z ryżem owinięte w wodorosty. Najważniejsza różnica: w Japonii do ryżu dodaje się ocet. Kiedykolwiek poczuliśmy się głodni (a jesteśmy głodni bardzo często) wchodziliśmy do najbliższego sklepu typu convenience store i kupowaliśmy gimbap. Najśmieszniejsze było to, że nie wiedzieliśmy jaki gimbap kupujemy bo nie znamy koreańskiego (a jest wiele rodzajów!). Było to bardzo ekscytujące. Czasem kupowaliśmy go z wyprzedzeniem i w momencie nagłego głodu wyciągaliśmy gimbap z czeluści naszego plecaka : ) Jest bardzo smaczny i tani!

Chapssalddeok

Co to byłoby za życie bez SŁODYCZY? Ja już miałam przyjemność spróbować Chapssalddeok w Japonii w postaci Mochi, dla Kuby było to coś nowego. Chapssalddeok to ryżowe ciasto ze słodką czerwoną fasolą. Słodka czerwona fasola to zdecydowanie nasz numer jeden. Nie wiem dlaczego nie mamy tego w Polsce! Chapssalddeok jest bardzo dobre ale jeśli wybieracie się do Gyeongju spróbujcie chleb Hwangnam. Jest jeszcze lepszy :))

IMG_8840

Podsumowując, uważam się za miłośniczkę koreańskiego jedzenia. Jakub również. Za miłośnika!

Reklamy

11 thoughts on “6 Rewelacyjnych Koreańskich Potraw

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s