Polscy turyści, chińskie kanały i herbata z mlekiem

Podróż z Nanjingu do Danyang była krótka i bezproblemowa. Wybraliśmy najtańszą klasę chińskich pociągów – „K”. Polki spotkane w Qufu straszyły nas niskim standardem, ale nam wydawało się, że nie ustępuje on w niczym standardowi polskich kolei regionalnych (o ile ich nie przewyższa).

Czytaj dalej

Chaotyczna podróż do Nanjingu

Kolejnym etapem naszej podróży miał być Nanjing (Nankin). Widzieliśmy już Beijing (Pekin) – czyli północną stolicę (Bei oznacza północ) chcieliśmy zobaczyć również południową (ta sama etymologia występuje w Japonii. Kyoto = miasto stołeczne, Tokyo = wschodnia stolica). Z uwagi na spory dystans, postanowiliśmy znów zdecydować się na pociąg.
Czytaj dalej