Pożegnanie z Koreą

Chcieliśmy jechać do Seoulu autostopem, ale zrezygnowaliśmy. Było chłodnawo, nie znaleźliśmy w Internecie żadnych wskazówek, nasz host Jason nam to odradzał, sugerując, ze Koreańczycy nie są zaznajomieni z autostopem i mogą się zwyczajnie przestraszyć. Słyszeliśmy wcześniej o udanych historiach autostopowiczów z Korei, a jednak daliśmy za wygraną i po poprzednich dobrych doświadczeniach z Korail – koreańską koleją – zdecydowaliśmy się na pociąg.


W Seoulu naszym gospodarzem był sympatyczny Filipińczyk, pełen wiedzy o świecie, a zwłaszcza o Azji. Mieszkał wcześniej i w Japonii i w Chinach więc z ciekawością słuchaliśmy wszystkich historii, które nam opowiadał (również z nim wybraliśmy się na koreańskie barbecue – chętnie nacieszylibyśmy się nim jeszcze wiele, wiele razy więcej, ale nasz pobyt w Korei nie mógł trwać wiecznie).  

Zwiedziliśmy Muzeum Wojenne w Seoulu – oczywiście znów za darmo – było to jedno z najlepszych muzeów w jakich byliśmy kiedykolwiek. Oczywiście Koreańczycy przedstawiali w nim przede wszystkim swoje zwycięstwa. Można było zaobserwować, że w początkach cywilizacji koreańskiej, naród ten toczył wojny głównie z Chinami. Następnie doznał najazdu Mongołów, a później główny wrogiem stała się Japonia. Admirał Yi Sun-shin – geniusz wojny na morzu – który pokonał Japończyków w bitwie morskiej jest dziś największym bohaterem koreańskiej historii. Bardzo ciekawe były również część muzeum (większa część) poświęcona wojnie koreańskiej w latach 50-tych. Przykładowo, wzięliśmy udział w pokazie filmowym 4D o lądowaniu wojsk ONZ w Inchonie. Dopiero wielki głód (popełniliśmy fatalny błąd, który zdarza się nam może raz na rok – jak mogliśmy wyjść z domu bez śniadania?!?!?) wyrwał nas z budynku muzeum.

Oprócz Admirała Yi Sun-shina, drugim bohaterem koreańskiej historii jest król Sejong Wielki (pomniki obu możemy odnaleźć w centrum Seolu). Wynalazł on koreańskie pismo. Na pierwszy rzut oka, jest ono równie niezrozumiałe jak japońskie i chińskie, natomiast w rzeczywistości  jest nieporównywalnie prostsze – składa się tylko z 24 znaków. Spotkaliśmy w Korei cudzoziemców, którzy przekonywali nas, że opanowali je w kilka godzin!

Miłym zwieńczeniem naszego pobytu w Korei było spotkanie z następnym znajomym z Polski – SeongHyeon zabrał nas na spacer i na obiad, gdzie zjedliśmy smaczną ośmiornicę i dwie pożywne zupy. Następnie uraczył nas deserem ze słodkiej, czerwonej fasoli. Wspominaliśmy już kilka razy,  że Azjaci jedzą czerwoną fasolę, ale nie jest to ta sama fasola którą w Polsce znajdujemy w składzie „sałatek meksykańskich”. Różni się smakiem i rozmiarem – jest znacznie mniejsza. W języku japońskim mówi się na nią „azuki”. Będziemy za nią tęsknić po powrocie do kraju. 

Z SeongHyeonem szliśmy wąską uliczką, gdzie na ścianach zapisano wiersze koreańskich poetów… Seoul żegnał nas deszczem. Nasz pobyt w Korei dobiegł końca. Upłynął nam głównie na spotkaniach z Amerykańskimi nauczycielami angielskiego i Koreańczykami, którzy w trakcie studiów przyjechali do Polski. Ci pierwsi żywili pozytywne emocje do Korei, choć zwracali nam uwagę na różnice kulturowe między USA a Koreą – ponieważ byli nauczycielami mogli zaobserwować np., że koreańscy uczniowie nie chcieli przyznawać się, gdy czegoś nie wiedzieli. Wstydzili się zadawać pytania  zapewne żeby nie ujawnić własnej niewiedzy. U znajomych Koreańczyków zaobserwowaliśmy natomiast prawdziwą tęsknotę za Polską , być może nie tylko dlatego, że podobał nam się nasz kraj, ale również, a może przede wszystkim dlatego, że mogli odpocząć od wyczerpującego stresu– który oczekuje Koreańczyków najpierw w szkole, a następnie w pracy. Nic dziwnego, że gdy mają chwilę odpoczynku, wielu decyduje się na kieliszek soju. Ostatniego dnia pojechaliśmy na lotnisko Gimpo. Pełni niepewności co spotka nas po drugiej stronie morza Żółtego. Po drugiej stronie były gigantyczne, nieznane i pełne tajemnicy – Chiny.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s