Nowy Rok

Na wstępie chciałabym wam życzyć wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Przede wszystkim spełnienia marzeń! Bo uczucie spełniających się marzeń jest niesamowite. 2013 rok był pełen wrażeń zarówno dla mnie jak i Kuby. Odwiedziliśmy wiele krajów, ale tym najważniejszym dla mnie pozostanie Japonia. Nigdy nie zapomnę co czułam siedząc w tokijskiej restauracji gdy zdałam sobie sprawę, że jestem w Japonii – kraju mych westchnień. I jestem w niej wciąż! Z tej okazji chciałabym wam opisać jak świętowane jest nadejście Nowego Roku w Japonii.
Japończycy tak jak m.in. Polacy celebrują Nowy Rok 31 grudnia. W Azji Wschodniej popularne jest również obchodzenie „chińskiego” (księżycowego) Nowego Roku – wg Wikipedii, po wielkich reformach w Japonii podczas tzw. Restauracji Meiji w XIX wieku, zdecydowano się na obchodzenie Nowego Roku tak jak w świecie „kultury Zachodu”. U Japończyków dzień ten nazywa się omisoka 大晦日. Jest dniem szczególnym, który poprzedza wiele przygotowań. Dlatego grudzień uważany jest za pracowity miesiąc i nie powinno nikogo dziwić powiedzienie, iż grudzień jest tak pracowitym miesiącem, że nawet „mistrz jest zabiegany”. Ma to swe źródło w znakach kanji. Grudzień po japońsku to juunigatsu 十二月, dawniej był jednak nazywany shiwasu 師走. Shiwasu składa się ze znaków „mistrz” i „biec”.
Japończycy na długo przed 31 grudnia kupują kartki które wypisują odręcznie i wysyłają do rodziny i do znajomych. Masako wypisała w tym roku ponad 100. Nazywa się je nengajo 年賀状. Kartki można było nabyć w każdym sklepie, jak i na poczcie w przeróżnych stylach. Mnie najbardziej przypadły do gustu z bohaterem anime Hayao Miyazakiego – Totoro. Jednak największą popularnością cieszyły się kartki z koniem ponieważ rok 2014 jest rokiem konia (widać, że jednak dalekowschodnie kultury dzielą wspólnie zodiakalną symbolikę).
Na kilka dni przed obchodami trwa wielkie sprzątanie osoji お掃除. Japończycy uważają, że to dobra pora na oczyszczenie swojego otoczenia. Świeży początek na nadchodzące 12 miesięcy. U podstaw zwyczaju osoji leży religijne znaczenie związane z procesem oczyszczania. Przy okazji sprzątania przystraja się dom. Na drzwi zawiesiliśmy wieniec z ryżanej słomy, oraz przyozdobiliśmy sosnę kadomatsu – żeby przywitać bogów. Oprócz tego Masako kupiła nowy sznur (shimenawa) do swojej świątyni Shinto.
Kiedy wszystko zostało porządnie wysprzątane – można było udać się do kuchni. 30 grudnia razem z Masako, babcią i Natchi robiliśmy ryżowe ciasto mochi 餅. Ryż gotował się w wielkich garnkach na parze. Po ugotowaniu wrzucaliśmy go do specjalnego naczynia, gdzie ryż obracało się z mąką ryżową mochiko. Ciasto ugniataliśmy i zanosiliśmy do ciemnego i zimnego miejsca by ostygło. Potem zanosiliśmy je do sąsiadów i znajomych. Mochi najczęściej podaje się ze słodką czerwoną fasolą i mąką sojową (pycha!).
Następnego dnia – czyli już 31 grudnia Hiroshi, mąż Masako udał się do domu znajomego by przygotować gryczany makaron soba 蕎麦. Tego dnia od rana we wszystkich domach w Japonii podawana jest soba. Ma to wymiar symboliczny, ponieważ oznacza długowieczność. Soba je się na kilka sposobów. Najbardziej tradycyjny – w oddzielną miseczkę wlewa się specjalny sos, dodaje cebulki, szczypiorku i makaron przenosi się pałeczkami do tej własnie miseczki z której jemy. Gdy zostanie nam sos dolewa się wodę w której makaron był gotowany i wypija.
Po zjedzeniu soba włączyliśmy telewizor. Kohaku Uta Gassen 紅白歌合戦 to popularny program muzyczny w którym rywalizują ze sobą w śpiewaniu dwie drużyny – biała i czerwona. Swego rodzaju tradycją stało się oglądanie Kohaku Uta Gassen w Sylwestra.
Od połowy grudnia organizowane są imprezy Bonenkai 忘年会, które dosłownie oznaczają „zapomnij rok”. Celem tych imprez, tak jak nazwa wskazuje jest pozbycie się z pamięci złych chwil poprzez picie dużej ilości alkoholu. Przeważnie Bonenkai organizują znajomi z pracy. Sama miałam przyjemność wziąć udział w Bonenkai, które w przypadku męża Masako i jego kolegów miało miejsce 31 grudnia w Izakayi którą wcześniej odwiedzałam już wielokrotnie (zna mnie właścicielka, na którą mówimy Mama). Było dużo jedzenia (w tym oczywiście soba), dużo alkoholu i karaoke (na samym dole umieściłam krótki filmik).
Niedługo po Bonenkai udaliśmy się do świątyni Buddyjskiej Muniyakuji. Zjedliśmy tam ciasto mochi ze słodką fasolą i przeszliśmy do części gdzie modlił się mnich. Dołączyliśmy do modlitwy i czekaliśmy na północne uderzenia gongiem, których było 108. Na koniec mnich dawał każdemu sake oraz breloczek z koniem! Potem pojechaliśmy do świątyni Shinto Kashima. Tam rodzina Masako uderzała gongiem, i modliła się klaszcząc i wrzucając monety na szczęście.
Po powrocie do domu wypiliśmy sake i poszliśmy spać. Wstałam przed 8 by porozmawiać z Kubą na Skype. Dzięki temu przeżyłam Sylwestra dwa razy ^^. Popołudniu, 1 stycznia w Nowy Rok, który po japońsku nazywa się oshogatsu お正月 zjechała się rodzina, a my podaliśmy na stół osechi-ryori 御節料理  smakołyki w pudełku, które przynoszą szczęście.
Mogłam również zaobserwować kolejną ciekawą tradycję. Otoshidama お年玉 to zwyczaj wręczania pieniędzy dzieciom. Pieniądze wręczane są w malutkich, uroczych kopertach. Ja również swoją dostałam, choć nie powinnam bo mam już ponad 20 lat! Resztę dnia spędziliśmy jedząc, pijąc, rozmawiając i grając w bingo!
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s