Gaijinem być

Nie będę już pisać po kolei co robiłam każdego dnia, bo muszę się przyznać że następne dni w Tokio walczyłam z bezsennością i spałam do popołudnia, późnego popołudnia. Jest mi wstyd, bo zmarnowałam kilka dni. Budziłam się późno i do tego byłam zmęczona! Więc zwiedziałam okolice, chodziłam przy porcie, robiłam zdjęcia..
 

 

Gdy tak sobie chodziłam, minęłam wycieczkę szkolną a właściwie chyba przedszkolną (wszyscy w mundurkach!). Maluszki jeszcze nie do końca przystosowane do życia w japońskim społeczeństwie zaczęły mi się przyglądać, zdziwione i uśmiechnięte. Kiedy przeszłam obok usłyszałam wyraz „gaijin” (wym. gajdźin).
 

Co to oznacza i dlaczego tak mnie nazwały?

Gaijin to skrót od Gaikokujin 外国人 i oznacza – obcokrajowiec.

A więc miały rację. Jestem gaijinem!
 
To dobrze czy źle?
 
Bycie gaijinem w Japonii ma swoje plusy i minusy.
Zacznijmy od plusów. Japończyków obowiązują zasady, gdziekolwiek są muszą odgrywać pewne role narzucone przez społeczeństwo. Kłaniają się, przepraszają (za wszystko, nawet kiedy wychodzą ze sklepu!), są bardzo uprzejmi (ciekawostka-czasowniki nie odmieniają się ani przez osoby ani przez rodzaje ani przez liczbę ale są różne formy w zależności jak bardzo uprzejmi chcemy być ^ ^). Z reguły są spokojni i zachowują się cicho. Ściągają obuwie w wielu miejscach, a także mają zupełnie inną kulturę jedzenia. Tych zasad jest o wiele więcej, ale to wszystko nie obowiązuje gaijinów. Kiedy weszłam z Japończykami do małego muzeum gdzie był znak o zakazie robienia zdjęć znajomi powiedzieli mi „Ale przecież ty możesz robić zdjęcia, jesteś gaijinem„. Więc mogę też krzyczeć wniebogłosy, jeść nożem i widelcem, mówić do wszystkich na TY a zostanie mi to wybaczone a nawet odebrane z uśmiechem! Oczywiście nie namawiam nikogo do łamania zasad prawa, bo obcokrajowcy są karani tak samo jak Japończycy a nawet i surowiej kiedy nie mają przy sobie paszportu.
 
Teraz przejdę do minusów. Pomimo, że znam trochę japońskiego niektórzy Japończycy nie chcą ze mną rozmawiać. Wręcz udają że mnie nie widzą! Dlaczego? Boją się, że mnie nie zrozumieją. Nie chcą „stracić twarzy”. Problem pojawia się również kiedy decydujemy się zostać w Japonii dłużej. Możemy zostać niezaakceptowani. Bo jesteśmy gaijinami, bo jesteśmy inni….
 
Więcej przykładów dyskryminacji obcokrajowców w bardzo ciekawym artykule tutaj http://japonia-online.pl/article/87
 
A niżej zdjęcia z moich przechadzek.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s